Czym jest roślina? Odżywianie

wpis w: Rośliny w ogrodzie | 0

Wiemy już, że rośliny zużywają wodę do tworzenia cukru. Jednak tylko nieznaczna ilość wody pobieranej przez rośliny wchodzi w skład wytwarzanych pokarmów. Pozostała woda krąży w roślinie w postaci soków.

Jeżeli 100 kg trawy starannie wysuszymy i następnie zważymy, to okaże się, że waży ona zaledwie 25 kg, a więc zawartość wody w świeżej trawie wynosi około 75 kg, czyli 75%. Ta wysoka zawartość wody w roślinie musi być utrzymana w czasie całego jej życia. Znaczenie wody dla rośliny jest ogromne: spełnia ona w roślinie rolę transportera przenoszącego cukier z liści do wszystkich części rośliny, a składniki mineralne czerpane z gleby przez korzenie – do liści. Wszystkie przemiany w roślinach mogą się odbywać tylko wtedy, gdy rośliny są jędrne, nie zwiędnięte. I – co najważniejsze – od zawartości wody w liściach zależy szybkość przyswajania dwutlenku węgla, a więc ilość wytworzonego cukru.

Roślina musi pobierać jednak z gleby znacznie więcej wody, niż jej potrzebuje do wytworzenia gałęzi, liści itp. Dzieje się tak dlatego, że duża powierzchnia liści wyparowuje  ogromne ilości wody.

   Nie wszystkie rośliny wyparowują jednakowe ilości wody. Na przykład słonecznik może utracić w ciągu doby 1 kg wody, a w ciągu lata 200 – 300 kg wody. Oczywiście szybkość parowania zależy również od pogody – temperatury, wilgotności powietrza oraz wiatrów.

Rośliny czerpią wodę z gleby wyłącznie za pomocą korzeni. Zdolność pobierania wody mają tylko koniuszki korzeni pokryte cienką skórką i zaopatrzone w drobniutkie wyrostki, zwane włośnikami. Z korzeni woda wraz z rozpuszczonymi w niej związkami mineralnymi podnosi się długimi, cieniutkimi rurkami aż do liści. Często szybkość parowania jest tak duża, że korzenie nie nadążają z dostarczeniem wody i roślina więdnie. Niedobór wody zostaje wyrównany w ciągu nocy i rano roślina przybiera normalny wygląd.

Na ogół ilość wody, którą otrzymuje gleba w postaci deszczu i śniegu w naszych warunkach klimatycznych, pokrywa zapotrzebowanie roślin. Niestety, główna część opadów przypada na okres późnojesienny i zimowy, toteż w okresie letnim rośliny często odczuwają brak wody. Przy tym na działce pracowniczej potrzebujemy dużo wody, gdyż zbieramy z niej kilka plonów w ciągu okresu wegetacyjnego i uprawiamy często równocześnie kilka roślin (uprawa współrzędna). Jeżeli więc chcemy uzyskać odpowiednie plony, musimy prowadzić oszczędną gospodarkę wodną, to znaczy tak uprawiać rolę, aby zmagazynować w niej jak najwięcej wody a oprócz tego powinniśmy stosować podlewanie.

Pobieranie składników mineralnych z gleby

   Z gleby roślina pozbiera za pomocą włośników związki mineralne rozpuszczone w wodzie. Badając, z czego składa się roślina, przekonano się, że zawiera ona zawsze następujące składniki – azot, potas, fosfor, wapń, siarkę i magnez. Zależnie od gatunku rośliny zawartość tych składników jest różna, ale zawsze duża i roślina czerpie je z gleby w największych ilościach.

Roślinie potrzebne są też inne składniki, jak żelazo, mangan, bor , cynk oraz miedź, i mimo że pobiera je w bardzo małych ilościach, brak ich powstrzymuje wzrost rośliny równie silnie, jak brak poprzednich składników, i rośliny choruje. Różne rośliny potrzebują różnych ilości poszczególnych składników mineralnych pobieranych z gleby. Na przykład ogórki pobierają dwa razy więcej potasu niż fosforu. Jaki stąd wniosek dla praktyki? Nawożąc poszczególne rośliny musimy znać ich potrzeby pokarmowe i zależnie od nich układać dawki nawozów, aby dać najwięcej tych składników, których najbardziej potrzebują poszczególne rośliny. Nie można jednak nawozić tylko jednym składnikiem, lecz należy dać wszystkie w odpowiednich ilościach.

Ciekawymi roślinami są rośliny motylkowe, takie jak groch, fasola, bób, koniczyna, łubin, soja i inne. Rosną one mianowicie doskonale na glebach zawierających bardzo małe ilości azotu. Obserwując tak wyjątkowo zachowujące się rośliny zauważono na ich korzeniach małe zgrubienia w postaci brodawek. Oglądając brodawki pod mikroskopem stwierdzono, że wewnątrz nich znajdują się bardzo drobne twory, których nie widać gołym okiem. Okazało się, że są to bakterie. Wykryto, że bakterie te żyją również w glebie i z niej przenikają przez włośniki do wnętrza korzeni roślin motylkowych. Tkanki korzeni podrażnione przez nie rozrastają się tworząc brodawkowate narośle.

Stwierdzono również, ze bakterie te, nazwane bakteriami brodawkowymi, potrafią pobierać azot z powietrza, gdzie jest go pod dostatkiem. Tej cennej właściwości nie posiadają rośliny. Współżycie roślin motylkowych z bakteriami układa się bardzo zgodnie, bakterie bowiem otrzymują od swego „gospodarza” wodę i wytwarzane przez niego pokarmy, a w zamian dają mu pobrany z powietrza azot.

Człowiek potrafił wykorzystać tę współpracę i na glebach ubogich w azot zaczął uprawiać rośliny motylkowe, które następnie wraz z całym zasobem nagromadzonego azotu przyorywał. Przyorane rośliny rozkładają się w glebie, wzbogacając ja w azot oraz inne składniki.  Ze składników tych korzystają wysiane następnie rośliny. Nawet jeżeli rośliny motylkowe, jak na przykład groch lub fasolę, uprawiamy na ziarno, pozostałe w glebie korzenie i resztki pożniwne wzbogacają glebę w azot, co powiększa zapas tego składnika dla uprawianych w następnej kolejności roślin.

Beltane.

http://www.tapetus.pl/

http://www.sucai.com/